Historia Ośrodka w Łążku Garncarskim

Łążek Garncarski jest niewielką wsią, usytuowaną na polanach śródleśnych, południowej części Lasów Janowskich, oddalona od Janowa o 14 km.

Początki wsi nie są dokładnie znane. Legenda mówi o dwóch braciach Łążkach, poszukujących w puszczy dogodnego miejsca do osiedlenia się. Jeden z nich wybrał obszar położony nad rzeka Sanną, gdzie założył Łążek Czerwony. Drugi osiedlił się w miejscu ujścia rzeki Białej do Bukowej. Etymologicznie nazwa Łążek nawiązuje do położenia w rozwidleniu dwóch rzek. Połączenie określane jako „łączek”- tłumaczy nazwę wsi.

Pierwsze wzmianki o Łążku pojawiają się w źródłach historycznych w 1582 r. i potwierdzają przemysłowy charakter osady. Już wtedy we wsi istniał tartak i młyn. Od 1595 r. wieś znalazła się w granicach Ordynacji Zamoyskiej. Od 1793 do 1799 r. Łążek należał do zaboru austriackiego, później do Księstwa Warszawskiego. Od roku 1815 był w granicach Królestwa Kongresowego. Do schyłku XVIII wieku ludność zajmowała się głównie wytopem żelaza i pracą w tartaku. Pod koniec XVIII w. rozpoczęło się osadnictwo o charakterze rolniczym najprawdopodobniej związane z napływem ludności z regionu biłgorajskiego i rzeszowskiego. Słabe gleby nie pozwalały na utrzymanie. W związku z tym szukano dodatkowych zajęć. W XIX w. we wsi istniał folusz, młyn, dwa wiatraki i maziarnia. Pracował tkacz i dwóch garncarzy. Uprawiano pszczelarstwo. Źródłem dochodu był również przemyt przez granicę między Galicją a Kongresówką (granica przebiegała na rzece Bukowej).

W latach 40-tych XIX w. proces regulacji gruntów w kluczu janowskim doprowadził w Łążku do utworzenia z luźno rozrzuconych leśnych osad dwóch ciągów zwartej zabudowy. Wzrosła znacznie liczba gospodarstw.

Na początku XX w. zarząd Ordynacji Zamojskiej zaproponował mieszkańcom Łążka przeniesienie całej wsi na urodzajne tereny w pobliżu Kraśnika Lubelskiego. Pomysł ten upadł. Odrzucili go przede wszystkim garncarze, dla których zmiana miejsca zamieszkania wiązała się z utratą surowca, którym była glina. W 1918 r. we wsi utworzono szkołę; początkowo dwuklasową, potem powiększoną do czterech klas. W roku 1921 wieś liczyła 93 domy i 550 mieszkańców.

Zabudowa wsi skupiona była w grupach: Łążek-Karczma, Łążek-Wygon, Łążek-Stawisko, Łążek-Bąki lub za Rzeką lub Garncarski, Łążek Nowa Wieś lub Zagóra lub Spalona Wieś, Łążek- Przymiarki, Łążek-Dębina, Łążek Gerłachy. Część tych nazw używana jest do dzisiaj. Po II wojnie światowej wieś znalazła się w granicach powiatu Janów Lubelski w województwie lubelskim. Po podziale administracyjnym w 1975 r. należała wraz z gminą Janów do województwa tarnobrzeskiego. Od 1999 r. Łążek Garncarski w gminie Janów Lubelski w powiecie janowskim leży w granicach województwa lubelskiego.

Początki garncarstwa łążkowskiego sięgają wieku XVIII. W wykazie poddanych ordynacji z 1799 r. pojawia się nazwisko Wincentego Cierpisa vel Cierpisza, pierwszego garncarza, który przybył prawdopodobnie z pierwsza falą osadnictwa o charakterze rolniczym. Na początku XIX w. pracuje już kilku garncarzy, a w II połowie XIX w. kilkunastu sprowadzonych wraz z rodzinami z Sokowa i Medyni Głogowskiej przez Mojżesza Szwarcmana, kupca żydowskiego z Janowa Lubelskiego. Szwarcman zatrudnił ich w założonej przez siebie wytwórni garncarskiej, która zlokalizował w części zwanej obecnie Łążek Garncarski. Wytwórnia przestała istnieć, gdy właściciel nie wywiązał się z umowy zawartej z garncarzami. Przybyli z Galicji garncarze przynieśli ze sobą i przekazali miejscowym umiejętności techniczne i artystyczne wyższe od posiadanych przez łążkowskich garncarzy, wyrabiających „zgrzebną”, biskwitową, niezdobioną ceramikę. Do znanych z tego okresu w tradycji garncarskiej nazwisk należą między innymi: Walenty Całka, Jan Gutek, Piotr Kużniarz, Andrzej Sikora i Jan Drak.

W okresie międzywojennym w roku 1926 przybył do Łążka Józef Noworol. Był ostatnim garncarzem z Medyni Głogowskiej, który osiedlił się tu na stałe. Wywarł bardzo duży wpływ na kształt łążkowskiego garncarstwa po II wojnie światowej. Kierował spółdzielnią, która zrzeszała garncarzy.

W okresie II wojny światowej garncarze z Łążka pracowali w niemieckim przedsiębiorstwie, organizującym zbyt i chroniącym przed wywozem na przymusowe roboty do Niemiec.

W okresie powojennym liczba pracowni garncarskich znacznie wzrosła. Wiązało się to ze zwiększonym popytem na wyroby garncarskie. Utworzona przez Cepelię Spółdzielnia Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Zjednoczenie” a potem „Przemysłu Ludowego” zrzeszała garncarzy łążkowskich. Miała im zapewnić zbyt i pomoc w zaopatrzeniu w surowce. Działalność jej wpłynęła również na artystyczny profil łążkowskiego garncarstwa, które miało kontynuować tradycyjne kształty i zdobnictwo.

Tradycje garncarskie w Łążku przekazywane były z pokolenia na pokolenie. Uczono się przez uczestnictwo i obserwację poszczególnych czynności produkcyjnych. Najstarszymi rodami garncarskimi byli Żelazkowie, Startkowie, Kurzynowie i Gorczycowie.

Początek działalności pracowni garncarskiej Startków datuje się na przełom XIX i XX w. Ewa, którą los zmusił do zajęcia się rzemiosłem garncarskim, przekazała swoje umiejętności dwóm synom: Adamowi i Janowi. Adam z kolei wyuczył swoich synów, wśród których najlepszym okazał się Mateusz. Urodził się w 1912 r. Był przedstawicielem czwartego pokolenia garncarzy w Łążku. Spędził przy kole 68 lat. Za swoją twórczość otrzymał nagrodę im. Oskara Kolberga. Uczestniczył w wielu wystawach polskiej sztuki ludowej organizowanych w kraju i za granicą. Wyczarowywał piękne, lekkie naczynia ozdobne i użytkowe, zdobione geometrycznymi, roślinnymi i zoomorficznymi wzorami, pisanymi przez jego siostrę Łucję Startek.

Prawdziwy mistrz, znający na wylot tajniki swego rzemiosła osiągnął pełny efekt artystyczny przy użyciu najskromniejszych środków. Dyskretnym modelowaniem profilu różnicował bryły naczyń nadając im właściwe proporcje, doskonale ze sobą harmonizujące. Skromnie i proste, ale nie prymitywne, są wyroby mistrza Mateusza. Nie można w nich dostrzec niedołęstwa i przypadkowości. Są wyrazem jego artystycznych upodobań. W 1991 r. zmarł Mateusz Startek – ostatni garncarz artysta.

Rodzinami od pokoleń podtrzymującymi tradycje łążkowskiego garncarstwa są rodziny Kurzynów i Żelazków. Tych ostatnich rzemiosła wyuczył Józef Noworol, który

Wytwarzana w Łążku ceramika zaliczana jest do najładniejszej w Polsce. Wyróżnia się bogatą skalą barw, wspaniałą ornamentyką. Wyroby z Łążka swą charakterystyczną formą np. doniczki kielichowe, oraz dekoracją geometryczną i roślinną występującą w przeróżnych kombinacjach, odbiegają zdecydowanie od pretensjonalnych naczyń wykonywanych w innych ośrodkach „dla miasta”. Motyw kogucika i kielichowata forma doniczki, polewanie całych powierzchni naczyń pobiałką są wyróżnikiem dla tego ośrodka garncarskiego.

Do wyboru ceramiki używana jest w Łążku glina czerwona i siwa, wydobywana na polach lub w rzece Bukowej. Po wstępnej obróbce surowca, tzw. „wyprawie” (siekaniu, razowaniu, struganiu, deptaniu), która z biegiem czasu została zastąpiona obróbką w „sznajderze”, glina magazynowana jest w piwnicach. Przed rozpoczęciem toczenia naczyń poddaje się ją „kluskowaniu”- ugniataniu jak ciasto. Następnie formowana w kule o wielkości potrzebnej do wytoczenia jednego naczynia, układana jest na warsztacie w pobliżu kręgu. Do toczenia wyrobów używane jest koło nożne bezsponowe, zwane kręgiem. Wytoczenie naczynia z bryły wymaga od garncarza wielkiej wprawy. Zwłaszcza duże naczynia są trudne do wykonania. Wprawni garncarze mogą toczyć je bez mierzenia. Miary używane są najczęściej przez uczniów. Po wytoczeniu wyroby schną około trzech dni. Następnym etapem jest glazurowanie, czyli polewanie szkliwem ołowiowym, nadającym naczyniom połysk. Polewy stosowane przez garncarzy z Łążka dzięki dodatkom tlenków niektórych metali mają różne kolory: czerwony, biały i zielony. Polewą pokrywana jest na ogół cała powierzchnia naczyń. Jedynie misy mają polewane tylko wnętrze. Donice są biskwitowe.

Tradycyjna ceramika łążkowska zdobiona jest „pisaniem” czyli malowaniem pędzlem wykonanym z sierści z grzbietu kota lub z włosków ogona wiewiórki, i rożkiem zakończonym dudką z gęsiego pióra. „Pisanie” naczyń było i jest zajęciem przede wszystkim dla kobiet. Motywy zdobnicze uzależnione są od formy wyrobu, a także od jego wielkości i przeznaczenia. W Łążku zdobiono naczynia za pomocą fladrowania, gumowania, bogacenia i dekoracji plastycznej. Ta ostatnia technika była stosowana sporadycznie. Najprymitywniejszą formą zdobienia ceramiki w Łążku było prawdopodobnie kropienie naczyń ustawionych na podłodze, miotłą zmoczona w pobiałce. Technikę tę stosował Jan Drak.

Zdobnictwo łążkowskie oparte jest na układach pasowych ułożonych równolegle (liniach prostych, zygzakowatych, falistych, kropkach, spiralach, łukach). Układami ośrodkowymi: rozetami, małymi i dużymi kropami zdobione są wnętrza mis i talerzy. Dekoracje roślinne: „gałązecki” i kwiatony występują często na brzuścach dzbanów.

Motyw kogucika należy do grupy motywów zoomorficznych. Pewne pociągnięcia pędzlem malują we wnętrzu talerza małą, słabo wyodrębnioną główkę osadzoną na szerokiej, dość długiej szyi, zaokrąglony tułów zakończony wachlarzowatym ogonem. Malaturę kogucika uzupełniają krótkie zakończone pazurkami łukowato wygięte nogi i skrzydła malowane dużą jednobarwną plamą. Motyw kogucika występuje na ceramice łążkowskiej od bardzo dawna. Pierwotny, bardzo prymitywny, nieporadny w formie został udoskonalony

Wyroby łążkowskie wypalane były początkowo w piecach tzw. polowych, usytuowanych poza pracownią. W okresie międzywojennym zaczęto budować piece wewnątrz pracowni. Wypał naczyń trwał zazwyczaj 24-30 godzin. Rozpoczynało się go wieczorem. Wybór dnia uzależniony był od pogody. Po skończonym wypale czekano na ostygnięcie pieca, po czym wyjmowano z niego wyroby.

Wyroby łążkowskie mają charakter użytkowy i ozdobny. Wyrabiane tu były i są: dzbany, donice, garnki, słoje, formy na ciasto, „odciągaczki” – naczynia do oddzielenia śmietany od mleka, dwojaki, talerze, miski, doniczki, flakony na kwiaty, lichtarze, kropielniczki i popielniczki. Lepiono tu również zabawki dziecięce, drobną plastykę figuralną, skarbonki dla dzieci, rytualne naczynia żydowskie.

Początkowa produkcja garncarska zaspokajała potrzeby ludności miejscowej i najbliższych wsi. Nadwyżki sprzedawane były na targu w Janowie Lubelskim. Pod koniec XIX w. wyroby garncarzy z Łążka wywożone były miedzy innymi do Lublina, Biłgoraja, Zaklikowa, Ulanowa i Tomaszowa Lubelskiego. Wywożono je również do Rosji.

Wysoki poziom zdobnictwa spowodował duże zainteresowanie i popyt na wyroby garncarskie z Łążka. Dzięki temu sytuacja materialna garncarzy była bardzo korzystna. Pojawiające się w latach powojennych coraz większe ilości wyrobów przemysłu ceramicznego, spowodowały spadek popytu na garncarskie wyroby użytkowe, a powstała spółdzielnia decydująca o rodzaju produkcji (np. tylko doniczki) - upadek artystycznego rzemiosła garncarskiego. Nieopłacalność skutecznie zniechęciła młodych do nauki zawodu. Robienie garnków stało się dodatkowym zajęciem obok rozwijającej się produkcji kafli. Łążek Garncarski stawał się garncarskim jedynie z nazwy.

Na szczęście są w Łążku jeszcze ludzie, którzy potrafią toczyć na kole. Są również i tacy, którzy pamiętają wzory i potrafią nanieść je na wyroby. Istnieją tez pracownie pochylone wiekiem, jak i ich właściciele. Ale są! Właśnie dlatego, by piękno twórczości garncarskiej tworzonej i kształtowanej przez pokolenia zaistniało również w naszych czasach, należy pomóc tym ludziom i przekonać ich o potrzebie przekazania umiejętności młodszym.

Nadzieję na to dał w II połowie lat 90-tych XX w. stworzony przez Ministerstwo Kultury i Sztuki program „Ginące Zawody”. Była to ogromna szansa dla Łążka Garncarskiego, szansa dla tych Garncarzy, którzy zrozumieli, że powrót do tradycyjnych umiejętności tworzenia pięknej ceramiki: dekoracyjnej i użytkowej i przekazywanie zdolności pracy na kole młodemu pokoleniu, pozwoli na reaktywację ośrodka garncarskiego. Wyzwanie podjęli Leon i Adam Żelazkowie, uczniowie Noworola, którzy przez kilka lat prowadzili wspólnie z Muzeum Regionalnym w Janowie Lubelskim szkołę garncarską dla dzieci i młodzieży.

Od kilku lat organizowane przez Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim Ogólnopolskie Spotkania Garncarskie przyciągają liczne rzesze zainteresowanych poznaniem tajników garncarskiego zawodu. Kilkunastu garncarzy, reprezentujących ośrodki z całego kraju prowadzi bezpłatne i otwarte dla każdego warsztaty. Dla garncarzy to możliwość nawiązania kontaktów i współpracy z innymi ośrodkami oraz wymiana cennych doświadczeń, a dla młodego pokolenia, które jest głównym odbiorca Spotkań, możliwość poznania tego wspaniałego rzemiosła.

odwiedzin działu: 6940
Organizator:
Muzeum Regionalne w Janowie Lubelskim
e-mail: muzeumjanow@poczta.onet.pl | tel. 15 872 46 79
Dofinansowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Odwiedzono nas razy teraz online: